Święci potrafili kochać - i ...
Święci potrafili kochać - i to jest ich cała tajemnica.
Miłości chodzą po ludziach, ale nie wiadomo, z jaką częstotliwością.
Jeśli myślisz o jakiejś osobie, to ona zawsze będzie w twoim sercu, w tajemnicy przytulając cię, żebyś był szczęśliwy. Tak właśnie jest z miłością. Ta druga osoba nie musi być koło ciebie, żebyś ją czuł.
Ich pieśń miłosna, zanim naprawdę rozbrzmiała, dobiegła już końca.
Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd, przytulania się do niej w środku nocy i słuchania, jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem.
Najpiękniejszym prezentem, który
możemy dostać jest człowiek,
który jest. Który daje swoją obecność.
Który odbiera telefon. Który dotrzymuje
słowa. Każda miłość zaczyna się od
obecności i do obecności się sprowadza.
"Czasem do szczęścia wystarczy tylko czyjaś obecność, na przykład siostry."
Kocham Cię.
To marna wymówka, ale i szczera prawda.
Miłość nie leci z kranu jak woda, nie możesz jej odkręcać i zakręcać, kiedy tylko zechcesz.
Zachowaj w pamięci nasze cudowne wspomnienia,
ale proszę, nie bój się tworzyć nowych.
- W jaki sposób upewniłaś się, że mnie kochasz?
- Bo widzisz... ile razy mówią, że jesteś idiota, to mnie to denerwuje.