Pewnego popołudnia położyła się, cierpiąc z miłości, tak jak nigdy ...
Pewnego popołudnia położyła się, cierpiąc z miłości, tak jak nigdy dotąd nie cierpiała.
Dziewczyna zakochana nie zna nad sobą pana.
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.
Tylko miłość może mnie uratować
a miłość mnie zniszczyła.
Miłość jest kluczem, który otwiera drzwi do najwyższej rzeczywistości.
Miłość to taka forma cierpienia, jak niespełnienie miłości. Miłość wiąże się zawsze z cierpieniem, jest czymś nieprawdopodobnie trudnym, dlatego tak rzadko jest spotykana.
To jest jak prawdziwa miłość, kiedy na całym świecie interesuje cię tylko jedna kobieta. Jesteś gotów kochać w niej całą ludzkość, bez niej zaś ludzkość nie ma dla ciebie żadnej wartości.
Jakim sposobem światło dociera do wnętrza domu? Poprzez okna otwarte na oścież.
A jak dociera do ludzkiej duszy? Przez wrota miłości, o ile są otwarte. A jej wrota z całą pewnością były zatrzaśnięte na amen.
Gdzie nie ma szczerości, tam nie ma miłości.
Gdzie dochodzi do miłości przed małżeństwem, tam może dojść i do miłości pozamałżeńskiej, czyli do tragedii.
Może nie jesteś moją pierwszą miłością, ale jesteś tą, przy której wszystkie inne miłości stały się nieistotne.