Czyż akt miłosny nie jest wiecznym powtarzaniem tego samego?
Czyż akt miłosny nie jest wiecznym powtarzaniem tego samego?
Miłość od pierwszego wejrzenia należy traktować z przymrużeniem oka.
Miłością jest, że ty jesteś tym nożem, którym ja grzebię w sobie.
Jeśli mnie pytasz, co złego jest w miłości, to ci powiem - boję się, że lada moment zostaniesz tą cząstką tlenu, bez której nie będę mógł oddychać.
Dlaczego nieobecność tak bardzo potęguje miłość?
Nigdy nie rezygnuj z osoby, która Cię kocha i martwi się o Ciebie, bo pewnego dnia zrozumiesz, że straciłeś księżyc podczas łapania gwiazd. (John O'Callaghan)
W towarzystwie odpowiedniego człowieka
możesz odbyć podróż dookoła świata, a będzie
ci się zdawało, że wszystko to trwa jedną
chwilę. W pojedynkę jedyniewleczesz się przez świat,
nawet jeśli jedziesz ekspresem albo lecisz samolotem.
Przez miłość stajemy się lepsi, a przez cierpienie mądrzejsi. Szukamy idei w naszym umyśle, a znajdujemy je w naszym sercu. I gdy spotyka się dwie osoby, które potrafią w sobie to zrozumieć, rodzi się miłość, która jest piękna, bo jest prawdziwa.
Pewnego dnia zobaczysz ją trzymającą za rękę kogoś innego, kto wykorzystał twoją szansę. Ona nawet cię nie zauważy, ponieważ będzie zbyt zajęta śmianiem się z jego głupiego żartu, a widzenie tego pięknego uśmiechu na jej twarzy i uświadomienie, że nie jesteś jego powodem, spali twoje serce. I wtedy do ciebie dotrze: to była ona. To zawsze była ona.
Dotarło do niej, że miłość to ten moment, kiedy serce nagle zaczyna rwać się na strzępy.
Nie żałuję tego, co było między nami. Żałuję tego, czego nie było.