Dzisiaj, w taką zwykłą niedzielę, która nie zapowiada żadnego przełomu, ...
Dzisiaj, w taką zwykłą niedzielę, która nie zapowiada żadnego przełomu, powiedz sobie: "spróbuję na nowo".
Nie ma takiej rzeczy jak koniec drogi. Droga kończy się tylko dla tych, którzy nie mają celu. Ci, którzy mają cel, tworzą swoją własną drogę.
Bardziej zależy mi na tym, co sobie o mnie myślę, niż na tym, co inni myślą o mnie. Nie chcę być bogiem, ale nie chcę być niewolnikiem. Nie chcę być boginią, ale jedno jest pewne: nie chcę być śmiercą.
Nieustannie wspinaj się wyżej, nie dla innych, ale dla siebie. Wyobraź sobie, że jesteś swoim rywalem. Twoim zadaniem jest przebić to, co zrobiłeś wczoraj, usprawnić to, co zrobiłeś dzisiaj. Krok po kroku. To jest droga do doskonałości.
Niektóre rzeczy trzeba robić codziennie. Zjedzenie siedmiu jabłek w sobotę wieczorem, zamiast jednego dziennie, to nie to samo.
Pamiętaj, że aby osiągnąć sukces, nie tylko trzeba być dobrym w tym, co się robi. Trzeba także pokochać to, co się robi.
Jeśli nie możesz wygrać, to zrób
wszystko, żeby nie przegrać.
Nie czekaj. Pora nigdy nie będzie idealna. Zaczynaj tam, gdzie jesteś, korzystaj z tego, co masz, rób to, co możesz. Sto procent oddanego wysiłku to sukces.
Nie martw się porażkami, bo właśnie one są największą lekcją. Wciąż próbuj. To jest klucz do osiągnięcia swoich celów. To, co przeszłeś, nie definiuje cię, to jak sobie poradziłeś – to robi różnicę.
Nie mierzyć się z celem, którego nie można osiągnąć, jest jak strzelać bez celu. Kiedy nie ma celu, nie ma sensu dla wysiłku.
Właśnie to, kto zaczyna od zera - często niewiele ma, ale wszystko, co robi, robi z całego serca. Nie pozwól na to, aby to, co nie masz, przeszkodziło Ci w docenianiu tego, co masz. Człowiek, który docenia małe rzeczy, zasługuje na więcej.