Wzdłuż strumyka dojdziesz do źródła.
Wzdłuż strumyka dojdziesz do źródła.
Przytaczanie natury koi, leczy, uzdrawia. Nie znam skuteczniejszego sposobu odnalezienia spokoju serca, senności, równowagi myśli. Pogodna samotność wśród przyrody rozjaśnia umysł, odnawia ciało, budzi siły, obudza znowu człowieka do zdrowych i udanych działań emocjonalnych.
Cóż słodszego niż miód, a cóż mocniejszego niż lew.
Przy wonnym kwiecie rośnie i pokrzywa.
Nie każde ziele pachnie.
Natura to książka pełna symboli, która mówi do nas w różnych językach, apelując do naszych zmysłów, duszy i umysłu. To miejsce, gdzie odkrywamy prawdę o naszym bycie, istnieniu, zrozumieniu i akceptacji. Kiedy patrzymy na naturę, widzimy siebie w niej odbicia.
Natury nie należy traktować jak maszyny, którą możemy naprawić kiedy tylko nam się zachcę. To żywy organizm, z którego sami jesteśmy częścią.
Natura jest dla nas jak matka, niczego nie bierze, a tylko daje. Uczy nas prawdziwej miłości, służby bezinteresownej, pokory i szacunku dla wszystkich istot.
Cała harmonia tego świata składa się z elementów sprzecznych.
Słuchaj uważnie, jak natura mówi, aż zrozumiesz wszystko lepiej. Drzewa, kwiaty, trawa – uczą nas co to znaczy żyć każdym oddechem, każdym uderzeniem serca. Są trwalsze, silniejsze, mądrzejsze od nas. A kiedy patrzą na nas swoimi zielonymi oczami, wiedzą lepiej, kim jesteśmy.
Jeśli deszcze w maju, wszystko rośnie jak w gaju.