Na świętego Grzegorza idzie zima ...
Na świętego Grzegorza idzie zima do morza.
Ciągle jestem zauroczony naturą. Ona jest dla mnie źródłem inspiracji, ukojenia i odkryć. Jej tajemnice fascynują mnie i motywują do dalszych poszukiwań. To cenne doświadczenie, które chciałbym dzielić z innymi.
Każda pora roku ma swoje piękno, a niebo zmienia swój wygląd nie tylko każdego dnia, ale przez cały dzień, uzupełniając nieustannie nieskończone piękno świata.
Gdyby kiedy w grudniu grzmiało, wiatrów w roku nowym będzie niemało.
Natura nie potrzebuje ludzi - ludzie potrzebują natury; natura sobie bez nas poradzi. To my jesteśmy całkowicie zależni od niej. Każde zanieczyszczenie, każde wymarcie to tragizm. Starszy powiedział mi kiedyś: natura to życie, zniszcz to i zniszczysz samych siebie.
Natura to nie tylko źródło nieprzemijającej piękności, to także ostoja harmonii i spokoju. W jej obejściu, można zauważyć, jak wszystko jest ze sobą powiązane, jak każdy element współgra z innym, tworząc wyjątkowy i niepowtarzalny obraz. Natura sama w sobie jest najdoskonalszym dziełem sztuki, które napotkamy na drodze życia.
Najpiękniejsza jest Natura - dzięki niej jesteśmy. Dzięki jej prawom, harmonii i porządkowi. Ale przede wszystkim dzięki niej jest życie. Każdy krok, który człowiek czyni wbrew Naturze, kopytuje swoje istnienie.
Gdzie czuje kota, tam mysz nie chrobota.
Kiedy w gromniczną gęś chodzi po wodzie, to będzie w Wielkanoc chodzić po lodzie.
Człowiek nie może zbadać dzieła, jakie się dokonuje pod słońcem: jakkolwiek się trudzi, by szukać - nie zbada.
I chodzą ludzie podziwiać szczyty gór i wzdęte fale morza, i szerokie nurty rzek, i przestwór oceanu, i kręgi gwiezdne, a siebie zaniedbują.