Gdy styczeń burzliwy z śniegami, ...
Gdy styczeń burzliwy z śniegami, lato burzliwe z deszczami.
Głęboko w nas samych, daleko poza granicami naszej świadomości, wszyscy jesteśmy częścią wielkiego, niezgłębionego oceanu Natury. W każdej kropli deszczu, w każdym słońcu wschodzącym za horyzontem, wszystko to jesteśmy My.
Dobry kogut nie tyje.
Nawet największe pustynie mają swoją wiosnę, choćby najkrótszą i niedostrzegalną.
Natura nie zna ani nagrody, ani kary. Ona zna tylko konsekwencje. Jesteśmy częścią natury i nie jesteśmy z nią w stanie konkurować. Wciąż się uczymy, co to oznacza poszanowanie dla natury, bo to ona ma ostatnie słowo.
Czerwiec mokry po zimnym maju, chłopom w jesieni będzie jak w raju.
Człowiek jest królem natury, ale natura jest matką wszystkiego, co żyje. Wielka, majestatyczna, niestrudzona. Daje nam wszystko, czego potrzebujemy do życia, a jednocześnie nie zarząda niczego w zamian.
Dary uczynione przez złego człowieka nie przynoszą korzyści.
Natura nie ma ani pęknięć, ani przerw. Przy całym swoim długim rozciągu, i przy wszelkiej swej różnorodności, nigdy się nie zaprzecza; jest rzeczą stałą, choć każdą godzinę odsłania przed nami nowe oblicze.
Łąka pełna różnokolorowych kwiatów nie jest w stanie istnieć bez ciągłej, niezauważalnej dla oka pracy setek małych insektów. To właśnie one przyczyniają się do osiągnięcia jej pełni. Natura nie jest samowystarczalna, przyroda równoważy jej rytm.
Kwiaty są wysłańcami Boga z innego, doskonałego świata.