Gdy w Gromniczną z dachów ...
Gdy w Gromniczną z dachów ciecze, zima jeszcze się przewlecze.
Bóg, czyli natura.
Stado dzikich kaczek podrywa się nie dlatego, że jedna zakwakała, lecz dlatego, że się poderwała.
Człowiek jest wolny jak ptak w klatce: może się poruszać tylko w pewnych granicach.
Do wróbla nie strzela się z armat.
Jeśli nie będziemy umieli obronić przyrody, stracimy przyszłość dla naszych dzieci. Powinniśmy pamiętać, że nie dziedziczymy ziemi po naszych przodkach, tylko pożyczamy ją od naszych dzieci.
Kwiat żyje, kocha i przemawia cudownym językiem.
A jeśli serce jest tylko mięśniem, cóż po urodzie wszechrzeczy.
Nigdy nie przestaje być zdumiony naturą, której majestat jest nie do opisania. Zawsze stawia mnie w stan fascynacji, zdecydowanie nieporównywalny z tym, co stworzył człowiek. Natura jest najwspanialszym artystą, jaki kiedykolwiek był i nigdy nie przestaje tworzyć i zaskakiwać swoim pięknem.
Nigdy nie będziemy w stanie zrozumieć natury, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że nie tworzymy jedynie jej obrazu, ale jesteśmy also jej integralną częścią.
Jak w maju zimno, w stodole ciemno.