Gdy na Zmartwychwstanie dżdżysto i ...
Gdy na Zmartwychwstanie dżdżysto i chłody, do Zielonych Świątek więcej deszczu niż pogody.
Jakże ważne jest dla nas, żebyśmy rozumieli język przyrody, by natura była dla nas czymś innym niż martwym słownikiem. W naturze jest człowiek; musi ona żyć dla naszej duszy; musi ona być nieskończoną objawieniem dla nas. Musimy nauczyć się w niej rozumieć ducha.
W lipcu pszczeli rój, nie opłaci trudu znój.
W marcu kto siać nie zaczyna,dobra swego zapomina.
Ciepłe deszcze w kwiecień, rokują pogodną jesień.
Jak kota nie ma, to myszy biegają.
Natura jest księgą, której każda strona jest pełna głębokich nauk. Tylko nie każdy potrafi ją czytać. Wszystko jest powiązane, nie ma tu przypadków.
Najlepiej uczyć się od Natury. Jest cichym, ale doskonałym nauczycielem. Gdy pozwalamy Naturze działać swobodnie, rzeczy zaczynają działać same. Oczywiście, to nie znaczy, że nic nie musimy robić, ale zrozumienie, że jesteśmy częścią Natury, to ważny krok na drodze do zrozumienia nas samych i świata, który nas otacza.
Bóg nie gra ze światem w kości.
Co dąb, to nie brzoza; co krowa, to nie koza.
Słońce tak dobrym jak i złym świeci.