Każde westchnienie do nieba ma sens.
Każde westchnienie do nieba ma sens.
Czym jest człowiek w naturze? Niczym w porównaniu z nieskończonością. Wszystko w porównaniu z nicością. Niezrozumiały dylemat, równie daleki od jednego krańca jak i drugiego. Mierzymy przestrzeń od nic do wszystkiego
By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.
Czym dla ptaka są skrzydła, tym dla człowieka przyjaźń: wznosi go ponad proch ziemi.
Gdy w Palmową Niedzielę słońce świeci, pełne będą stodoły, beczki i sieci.
Jaki ptak, takie gniazdo.
Gdy widzimy się z naturą, oczywiście widzimy tylko jakoś powierzchownie. Głębszą jej prawdę może więdnąć tylko ten, kto sam doświadcza życia, co wartością ma tylko to, co w nim zakwita z własnego korzenia.
Przyroda nie jest miejscem do odwiedzenia. To jest dom. Ludzie, którzy spojrzą głęboko na naturę, odnajdą tam siebie samych. W naturze człowiek odnajduje spokój i harmonię, ponieważ jest to źródło wszystkiego, co żyje.
Dwóch orłów razem się nie gnieździ.
Natura jest dla mnie niekreślonym pustkiem, w który możemy wtapiać się, aby poczuć, że jesteśmy częścią wszystkiego. Na zewnątrz i wewnątrz nas istnieje niezmierne spektrum form i kolorów, którymi ciągle można się zachwycać.
Natura nie jest definicją, jest to cicho szepczący głos, delikatny dotyk na twojej skórze, smak powietrza po burzy. To jest to, co sprawia, że jesteśmy więcej niż tylko istotami ludzkimi, ale częścią większego, piękniejszego obrazu.