Prawda nie rodzi się z piękna. Rodzi się z brudu!
Prawda nie rodzi się z piękna. Rodzi się z brudu!
Prawda jest jak tlen. Możemy ją zatruwać, ale nigdy nie zdołamy jej całkowicie zniszczyć. I pomimo wszystko, niezależnie od tego, ile będzie jej jeszcze w powietrzu, stara się ona przedostać do naszych płuc, do naszego serca, nawet jeśli przez moment pomyślimy, że umiemy jej unikać.
Kiedy ktoś ustami wypowiada kłamstwa, często prawdę mówi oczami.
Prawda jest jak dno w studni, nie wszyscy mają odwagę zbliżyć się do niej, nie mówiąc o zanurzeniu się w jej głębinach.
Żaden człowiek nie jest wystarczająco mądry, aby wiedzieć całą prawdę. Jedynie przez otwarte dyskusje, debatę i argumentację, prawda staje się jasna.
Prawda jest jak olej: najmniejsze krzywdy go nie zniszczą, bo wypływa zawsze na powierzchnię. Rozlewaj go chociażby jak chcesz, ale nie zanurzysz, nie utopisz, nie zatopisz.
Prawda zawsze leży po środku, niestety, na przecięciu dwóch kłamstw. To coś więcej niż suma dwóch kłamstw. To coś mniej nawet, bo prawda zawsze jest okrutna.
Czerpać z samego siebie. Gdy serce jest pełne, wystarczy mu podać pióro, a pisze samo. Prawda jest tylko wtedy, gdy wydobywa się z nas samych, a nie z cudzych ust - czy nie czujesz tego?
Nie jestem ani pesymistą, ani optymistą. Jestem jedynie realistą, który wierzy w tę trudną prawdę, że los nas nie mieni, a człowiek jest zdolny do nieznanego.
Prawda jest jak lew. Nie musisz jej bronić. Wypuść ją, a obroni się sama.
Prawda jest jak lew. Nie musisz jej bronić. Wypuść ją, a obroni się sama.