Prawda według Stanisława Jerzego Leca
Cienie kłamstwa są tylko wtedy długie, kiedy stoi nisko słońce prawdy.
Długie cienie kłamstwa powstają tylko wtedy, gdy słońce prawdy stoi nisko - przemyślenie Stanisława Jerzego Leca na temat prawdy i kłamstwa.
Prawda nie przychodzi z goła, zawiera w sobie wszystkie tragedie które już się zakończyły i oznacza znamiona przyszłych, prawda jest jak rozbite lustro które wcześniej odbijało twarz anioła a teraz niebo pełne gwiazd, jak cierpienie ojców jest zapowiedzią cierpień dzieci, tak na prawdzie już leży cień przyszłej klęski.
Prawda jest taka, że nie możemy uciec od siebie. Gdziekolwiek pójdziemy, zawsze zabierzemy ze sobą siebie. Musimy nauczyć się kochać siebie, bo to jedyna osoba, która będzie z nami do końca życia.
Nic nie jest tak upokarzające jak niewiedza małych rzeczy. To pokazuje, jak nieznaczni i niedoskonali jesteśmy. Prawda, choć bardzo bolesna, zawsze jest naszym największym wyzwoleniem.
Prawda nie jest odkrywana, prawda jest zaprzeczeniem tego, co byliśmy skłonni przyjąć. Prawda to ten moment, w którym przestajesz wierzyć w to, co doświadczałeś
Prawda zawsze leży po środku, niestety, na przecięciu dwóch kłamstw. To coś więcej niż suma dwóch kłamstw. To coś mniej nawet, bo prawda zawsze jest okrutna.
Ilu trzeba prawd, aby powstało kłamstwo?
Prawda i kłamstwo są jak olej i woda: nie mieszają się. Ale gdy prawda jest zbyt trudna do udźwignięcia, ludzie chcą, aby kłamstwo zastąpiło prawdę.
Prawda jest jak ćma. Wolno lata dookoła, ale zawsze ląduje tam, gdzie jest światło. Problem w tym, że nie wszyscy szukają światła.
Prawda nie jest tym, co możemy zrozumieć, lecz tym, co nie jest nam w stanie uciec. Nawet jeśli nie zawsze jesteśmy w stanie ją w pełni pojąć, zawsze ona trwa i zawsze będzie prawdziwa.
Prawda jest jak lwica. Nie trzeba jej bronić. Pozwól jej na wolności. Samo sobie da radę.