A wspominać... wspominać to starzeć się jeszcze bardziej...
A wspominać... wspominać to starzeć się jeszcze bardziej...
Przemijanie to smutny, ale zarazem piękny aspekt życia. Każda chwila ulatuje w przeszłość, płynie jak woda, zadziwia swoim nieuchwytnym żarem. Uczmy się cieszyć tym, co jest tu i teraz, bo przyszłość jest tylko marzeniem, a przeszłość wspomnieniem.
Nie możemy zatrzymać czasu, ale możemy go przeżyć tyle razy, ile nam na to pozwala pamięć. Dzisiejszy dzień staje się jutro, to co było pewne, znika, nic nie jest na zawsze. Taki jest porządek świata, który nieustannie pędzi do przodu.
Zawsze jest za późno. Przemijanie to jest coś tak potwornego, że na pewno mógł to wymyślić tylko Bóg. Nie ma na to rady. Jest coś takiego jak krótkość, skłonność do końca, do zniknięcia.
Świat stoi na przemianie. Co było, przemija; co będzie, sucku kiełkuje. Kto nie idzie naprzód, ten się cofa. Szanujmy przeszłość, ale nie zamykajmy jej w klatkę, nie zaślepiajmy się nią.
Czas mija, a my z nim. Pomyśl tylko, ile się zmieniło. Ile nowych dni, ludzi, okoliczności... A czasu jest coraz mniej... Coraz częściej myślę o przemijaniu. O tym, że wszystko ma swój koniec... I to, co dziś jest, jutro może już nie być...
Zabawne, jak przeszłość zawsze wraca, żeby nas odszukać.
Niech no tylko minie czas, a wszystko przeminie. Tylko go pokonać - i od razu jesteś wolny. Wolny od cierpienia przemijania.
"W życiu piękne są tylko chwile. Chwila to nie czas, to stan duszy. Stan uroczysty, stan skupienia, panowania nad sobą, apogeum ducha... reszta jest marazmem, monotonią, upływem czasu... chwila zaś to zawsze coś wyjątkowego, coś ulotnego co przemija."
Nie ma na świecie takiej śmierci, która by kogoś zaskoczyła. Tylko ty widzisz swoje przemijanie, reszta widzi twój czas.
Wszystko przemija jak rzeka, która płynie, jak wodospad, który z hukiem opada, żeby za moment wygubić się w głębokim jeziorze. Czas jest nieubłagany, nic nie jest wieczne, ani radość, ani smutek.