Mogło być gorzej. Twój wróg ...
Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem.
Naszym dziełem są przyjaciele. Naszym dziełem są wrogowie. Ale sąsiedzi są Bożym dziełem.
Przyjaźń jest najlepszym lekarstwem
na wszelkie nasze dolegliwości. Ona kruszy bariery, które nas dzielą, rozluźnia wszelkie ograniczające nas więzy, przenika jak stare, dobre wino do wszystkich żył życia. Jest poczuciem, że się nawzajem rozumiemy, ufamy.
Wiecie kiedy można nazwać ludzi przyjaciółmi?
Gdy zapłakany przychodzisz znienacka a oni wiedzą co powiedzieć. Gdy wiedzą kiedy dać Ci kopa, i nie boją się Ci spojrzeć w oczy po powiedzeniu prawdy o wszystkim dookoła. Tacy którzy słysząc o Twoich marzeniach będą Cię wspierać, nieważne jak bardzo nierealne by były. Będą w Ciebie wierzyć, gdy sam w siebie zwątpisz.
Lepiej mieć dziesięciu przyjaciół, niż jednego wroga.
Przyjaciel to ktoś, kto daje Ci całkowitą swobodę, aby być sobą – i zwłaszcza czuje się na tyle komfortowo, aby Ci powiedzieć, co nie jesteś. Przyjaźń nie polega na kim jesteś, ale na tym, kto jesteś... gdy jesteś z nimi.
To przerażające, jak nasi najbliżsi szybko stają się obcy..."
Przyjaciele to zajebista sprawa, tylko muszą być prawdziwi.
Przyjaźń to nie jest tylko obecność, to jest coś więcej. To rozumienie, to uznawanie drugiego człowieka, to uczucie, które nie jest ani trochę mniej piękne niż miłość.
Prawdziwa przyjaźń nie polega na tym, żeby patrzeć na siebie nawzajem, ale na to, żeby patrzeć w tym samym kierunku. Pomaga ci, gdy jesteś w kopocie, a nie po prostu cieszy się z twojego towarzystwa.
Ze wszystkich moich przyjaciół jestem jedynym, jaki mi pozostał.