
Tak, stary przyjacielu, choruje pan na organizacyjne niedołęstwo i niemoc.
Tak, stary przyjacielu, choruje pan na organizacyjne niedołęstwo i niemoc.
Przyjaźń to nie tylko dzielenie radości, ale również cierpienia. To obecność przy tobie nawet, gdy cały świat cię opuszcza. To miłość, która nigdy nie zwraca uwagi na twoje błędy, ale pomaga je naprawić.
Najważniejszą rzeczą, której nauczyłem na swojej drodze jest to, że najważniejszym surowcem w życiu człowieka jest przyjaźń. Bardziej cennym od pieniędzy, zaszczytów, sławy i władzy.
Przyjaźń to nietypowa inwestycja. Gdy każdy inny aspekt twojego życia idzie źle, to inwestycja, która zawsze się udaje. Przyjaźń to wręcz odwrotność samotności, przeciwieństwo pustki. To fundament, na którym możemy zbudować pierwiastek emocji, skompletować pierwiastek doznań.
Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę twojego serca i może ci ją śpiewać, kiedy ty zapomniałeś słów
Przyjaźń, to nie tylko znajomość ludzi, ale przede wszystkim zrozumienie dla nich. To jest skarb, który nie ma swojej wartości. Nie można go nigdzie sprzedać, ale można go stracić.
Wszystkie wielkości świata nie są warte tyle, co dobra przyjaźń.
Przyjaźń nie polega na tym, by patrzeć na siebie nawzajem, lecz na to, by patrzeć razem w tym samym kierunku.
Gdziekolwiek się znajdujesz, twój świat tworzą twoi przyjaciele.
Stare przyjaźnie nie rdzewieją. Na długą drogę przyjaźń jest potrzebna. O niej myślisz, gdy jesteś sam. Dobra przyjaźń podwoi twoją radość i podzieli twój smutek.
Nie można sobie wyobrazić obcowania z przyrodą, zajęć literackich, drogi przez życie do celu wysokiego i czystego, którego pragnie nasze serce, bez przyjaźni - to największy, najbardziej obfity w błogosławieństwa dar Boga ludzkości.