
W przyjaźni nie liczy się to, kogo znasz dłużej. Liczy się to, kto ...
W przyjaźni nie liczy się to, kogo znasz dłużej. Liczy się to, kto przyszedł i cię nie zostawił w trudnej chwili.
Dobrze, że nie ma człowieka bez wad, bo taki człowiek nie miałby też przyjaciół.
Przyjaźń to nie jest coś, co można zrozumieć na raz. To proces poznawania, który trwa całe życie. Przyjaźń to rozmowy do białego rana, to wspólne łzy, śmiech, to uczucie, że ktoś jest zawsze przy tobie, niezależnie od wszystkiego.
Kiedy człowiek dorasta traci też przyjaciół - jeśli ma szczęście to tylko tych niewłaściwych, którzy może nie są tak dobrzy, jak się o nich kiedyś myślało. Jeśli masz szczęście, to uda się utrzymać tych, którzy są prawdziwymi przyjaciółmi, tych, którzy zawsze przy tobie trwali. Nawet jeśli tobie się wydawało, że nie trwają. Bo tacy przyjaciele są cenniejsi od wszelkich diademów świata.
Łajdakiem bez serca jest ten, kto odrzuca przyjaciela jak stary but.
Gdzie przyjaźń, tam radość.
Prawdziwy przyjaciel to ten, kto jest z tobą, kiedy być może wolałby być gdzie indziej. To osoba, która nigdy nie zostawi cię sam na lodzie, nawet gdy cały świat na tobie zawiesił psy.
Przyjaciele to zajebista sprawa, tylko muszą być prawdziwi.
Chodź z nami, przyjacielu...
Przyjaźń zaczyna się w momencie, gdy jedna osoba mówi do drugiej: 'Co? Ty też? Myślałam, że jestem jedyna.'
Przyjaźń polega na tym, że nie trzeba mówić niczego na głos, a mimo to czuć się zupełnie zrozumianym. To jest to cenne uczucie domu - być, gdzie można milczeć bez skrępowania - i to jest tak bardzo przyjaźń... niż cokolwiek innego.