Umarł rabin, ale Biblia została ...
Umarł rabin, ale Biblia została ta sama.
Ze szwagrem na zająca, z bratem na niedźwiedzia.
Szlachetnym rodzajem zemsty jest przebaczenie pokonanemu.
Nie ma co uganiać się za szczęściem, bo szczęście to jest taki ptaszek, co sobie lata i lata, i nieraz nie chce siąść, a jak już siądzie, to nie na każdą rękę.
Co we dnie masz na myśli, to ci się w nocy przyśni.
Lepszy czasem jeden wieczór niźli dwa poranki.
Nie za to przecie wilka biją, że szary, lecz za to, że owcę zjadł.
Próżno w piecu lód suszyć.
Ile wina w głowie, tyle prawdy w słowie.
Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Śpiesz się powoli. Patrzyli na siebie, jakby poznawali się po raz pierwszy.
Drogo się to kupuje, co się prośbą kupuje.