Jakeś krukiem, bądźże czarny.
Jakeś krukiem, bądźże czarny.
Czujemy tylko ten ząb, który nas boli.
Jak mam ręką dotknąć życia, skoro drugą dotykam wieczności?
Zjadłby kot kotka przez noc.
I najlepsza rada często się nie nadarza.
Leniwemu baranowi ciąży jego wełna.
Zły to ptak, co własne gniazdo kala.
Deszcz ranny, gniew panny i taniec starej baby - niedługo trwałe.
Wszystko głupstwo w porównaniu z wiecznością.
Kot jajka nie zniesie.
Świat poprawić? zuchwałe rzemiosło.