Nie ma nic równie trudnego do zdobycia i równie łatwego ...
Nie ma nic równie trudnego do zdobycia i równie łatwego do stracenia jak zaufanie.
Wiem, że Bóg nie da mi niczego, czego nie mogę znieść. Bardzo go kocham, ale jest okazje, że mógłby zaufać mi trochę mniej.
Nie lubię takich, którzy mają dwie postacie: jedną swoją, drugą na zapas.
Najważniejsze jest, byśmy, zamiast czekać na to, aż los do nas uśmiechnie się szeroko, sami zaczęli to robić na co dzień. Najpierw dla siebie, a potem dla innych. Jedno jest pewne - życie jest zbyt krótkie, aby na coś takiego czekać.
Szczęście to nie cel, ale sposób podróży. Wydaje nam się, że będziemy szczęśliwi, gdy osiągniemy pewne punkty, ale te „punkty” są tylko etapami tej podróży.
W życiu poznajesz ludzi. O niektórych nigdy więcej nie pomyślisz. U innych, zastanawiasz się co u nich słuchać. U jeszcze innych - zastanawiasz się czy kiedykolwiek myślą o tobie. Są też tacy, o których nie chcesz nigdy więcej pomyśleć. Ale... ale to robisz.
Prawdziwe szczęście, to nie gigantyczne posiadłości. Prawdziwe szczęście, to cieszenie się tym, co jest, nie ciągłe pragnienie tego, czego nie ma. Życie to nie jest przechodzenie od punktu A do punktu B. To ta podróż między nimi, która właśnie jest życiem.
Czasem zastanawiasz się czy jesteś dla kogoś wart tyle, by mieć pewność, że jak odłożysz słuchawkę on/ona zadzwoni. Pewność, że kiedy w nerwach odwrócisz się i pójdziesz w drugą stronę, on/ona pobiegnie za tobą. Będzie walczył/a, bo przecież wart jesteś tego całego pieprzonego zachodu...
Silny związek... Zaczyna się od
dwóch dzielnych ludzi, którzy są
gotowi poświęcić dla siebie wszystko.
Każdy powinien żyć własnym życiem, a do życia innych zaglądać jedynie na ich prośbę.
Nie rozumiem ludzi, którzy sami ze mnie zrezygnowali, odepchnęli mnie i zerwali kontakt, a potem wracają i są zdziwieni, że już na nich nie czekam.