Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz ...
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Jego oczy wyłażą z orbit, jakby chciały wybić się na niepodległość i samostanowić o swoim dalszym istnieniu...
Stojąc nad rzeką, zastanów się, co ona mówi. I jesli rzeka nie mówi nic, zastanów się, dlaczego milczy. Czyzż nie myślisz, że twoje myśli są jak rzeki, które poszukują morza, często nie zważając na kamienie, które stoją im na drodze
Wielkość dobrego dzieła zależy od stopnia miłości, z jakim jest wykonane, nie od samego faktu jego wykonania.
(...) nie jestem już młodzieńczo naiwna, by uważać, że mamy prawo oczekiwać wyłącznie superszczęścia i spełnienia. Wydaje mi się, że życie jest po prostu poligonem, wspaniałą szkołą. Jestem nawet na takim etapie, że chyba nie chciałabym doświadczać wyłącznie momentów przepełnionych szczęśliwością. Mogłabym wtedy przestać rozumieć, czym ona jest.
Peace, love, empathy.
Spojrzenie mówi to,
czego nie są w stanie wypowiedzieć usta.
Drugi prawo termodynamiki jest najkrótszą w dziejach ludzkości definicją piekła: wyklucza możliwość 'do czegoś dojść' bez jednoczesnego 'gdzieś indziej dojścia' - jeszcze gorzej.
Nie to, co jest pod choinką, jest najważniejsze, a to kto jest wokół niej.
Jej usta mówiły, że ją to nie obchodzi, ale jej oczy opowiadały zupełnie inną historię.
Nie obiecuję być bezbłędna, idealna, najlepsza, ale obiecuję być zawsze.