Życie to walka.
Życie to walka.
Człowieka nie poznasz po tym co robi przy innych, lecz po tym jak zachowuje się w samotności.
Największe cuda robi
się z odrobiny miłości.
Chciałabym, żebyś zawsze pamiętał – miłość mieszka w codzienności, w drobnych gestach, uśmiechu, dobrym jedzeniu, dzieleniu się i prostocie.
Najpierw jest zauroczenie, poźniej wielka miłość, następnie przyzwyczajenie jeszcze poźniej brak szacunku, czasu i zainteresowania. Poźniej nagle jedno odchodzi, a drugie uświadamia sobie, że nie może żyć w samotności. Schemat za schematem schemat pogania. Wspólne śniadanie, wieczorny spacer to naprawdę nie wielka cena za podtrzymanie tego o co tak mocno walczyliście na początku.
Nie ma niczego stałego poza zmianą. Praca nie jest czymś, co jest w stanie nas zniszczyć; jest to jedyna rzecz, która utrzymuje nas przy życiu. Nie ma żadnej innej rzeczy, która da nam tyle siły.
Przeraża mnie fakt, co zrobisz, gdy w końcu któregoś dnia zorientujesz się ze zmarnowałeś szansę. Zepsułeś marzenia. Spieprzyłeś miłość na całe życie. Tylko wtedy nie będzie już odwrotu. Nie będzie jej, bo ona będzie z kimś kto zrobi wszystko, by znów zaczarować jej świat. A Ty zostaniesz sam. I wcale nie będzie happy endu. Będziesz miał spokój. Będzie cisza. Będzie beztroska. Będzie to, o co teraz dziecinnie prosisz...
Podobno kiedy człowiek się z czymś już całkowicie pogodzi i niczego od losu już się nie spodziewa, to wtedy to, o czym marzył, dostaje.
Nie lubię, kiedy ktoś lekceważy moje uczucia. Ja się otwieram, rozbieram, flaki wypruwam, a ktoś mówi: "Przesadzasz". To nie fair.
Często nie dostajemy tego, czego chcemy, ponieważ zasługujemy na coś lepszego. Życie ma zamiar przeprowadzić nas przez pewne wyzwania, abyśmy mogli docenić pełnię swojego przeznaczenia.
Mądrość niewielu zawsze zasłania głupotę większości. Jednakże, ta ostatnia zawsze wydaje się głośniejsza, gdyż głupota nie zna granic, podczas gdy mądrość jest skromna i cicha.