Dlaczego zamykamy oczy gdy się modlimy, płaczemy, całujemy, śnimy? Bo ...
Dlaczego zamykamy oczy gdy się modlimy, płaczemy, całujemy, śnimy? Bo najpiękniejsze rzeczy w życiu nie mogą być widziane oczami, a sercem.
Dojrzałam, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że nie każda sytuacja wymaga reakcji. Czasem musisz zostawić ludzi robiących ten cały syf dookoła siebie.
Nie doceniamy chwil,
dopóki nie staną się wspomnieniami.
Ojcze, daj mi męstwo zmieniać rzeczy, które mogę zmienić, spokój przyjmowania rzeczy, których nie mogę zmienić, i mądrość, by odróżnić jedno od drugiego.
Wiemy, że gdy wszystko się zawali, nie zginie nic oprócz nas samych. Wiemy, że nawet gdy wyda się nam, że straciliśmy wszystko, to jeszcze zostaje czas, który można wykorzystać na to, żeby odzyskać stracone, albo zdobyć inne, lepsze.
Jak trudno przewidzieć konsekwencje własnych uczynków.
Czasami trzeba oszukać samego siebie, aby mniej bolało.
Mała, okłamujesz się. Wcale nie chcesz zadzwonić do niego dlatego, że chcesz mu wszystko wygarnąć, żeby ci ulżyło. Wcale nie chcesz zadzwonić dlatego, że skoro ty nie możesz przez niego spać, to niech i on nie śpi. Chcesz do niego zadzwonić, ponieważ tęsknisz za nim bardziej, niż za następnym oddechem. Marzysz jedynie o tym, by usłyszeć jego głos, nawet gdyby miały to być tylko odgrzewane kłamstwa. On już dawno smacznie śpi. On nie tęskni, on nie marzy o tobie, on nawet o tobie nie myśli. Dlatego odłóż ten telefon, nie poniżaj się.
Smutno jest patrzeć jak ludzie zmieniają się pod wpływem innych - gubiąc przy tym siebie i to ciepło, które kiedyś w sobie mieli.
Jeśli ją kochasz nigdy nie wypełniaj jej uszu kłamstwami, jej ust słowami, jej oczu łzami, jej głowy chaosem, a serca bólem.
Życie jest bezsensownie ciężkie, kiedy jest tak lekkie, że musisz na siłę szukać w nim sensu.