Koniec przychodzi nieoczekiwanie. Wydaje ci się, że panujesz nad sytuacją. ...
Koniec przychodzi nieoczekiwanie.
Wydaje ci się, że panujesz nad sytuacją.
I że to ty decydujesz, kiedy jest już po
wszystkim. A potem wszystko nagle się
rozłazi i uświadamiasz sobie, że nad
niczym nie panujesz.
Nie mierz swojego życia liczbą oddechów, które zrobiłeś, ale liczbą momentów, które zaparły ci dech. Nie bój się śmierci, lecz tego, że nigdy prawdziwie nie zaczniesz żyć.