Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje siebie naprawdę, ...
Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje siebie naprawdę, może trzeba dostać w kość, żeby zrozumieć, czego właściwie chce się od życia.
Najważniejsze rzeczy w życiu nie są rzeczami. Właśnie ta prostota sprawia, że życie jest tak piękne. Nie przepłacaj za to, co jest naprawdę bezcenne.
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
Nie warto starać się zatrzymywać przy sobie ludzi, przebaczając im każdy błąd, spędzać z nimi czas i każdego dnia obdarzać większym zaufaniem. Oni później i tak dokopią Ci tak mocno, że stracisz wiarę w innych...
Życie nie jest problemem do rozwiązania, lecz rzeczywistością do doświadczenia. Większość z nas jest tak pogrążona w codziennych obowiązkach, że gubi sens istnienia.
Marzenia są jak gwiazdy. Nie możesz może ich dotknąć, ale jeśli będziesz podążać za nimi, doprowadzą Cię do Twojego przeznaczenia.
Nic dziwnego, że istoty umierają: to przecież jest przepis natury. Aby to, co rozpoczęło transformację, mogło znów stać się tym, czym poprzednio było. Nic wielce nadzwyczajnego. Każdy krok transformacji tak samo jest przepisem natury, tak samo, jak dojrzewa owoc na drzewie.
Pod tym wszystkim kryło się również przerażenie.
Warto stawiać na swoim, w dupie mieć opinie innych i patrzeć z uśmiechem na wszystkie zawistne mordy.
By poznać drugiego człowieka, wystarczy tylko raz zrobić coś wbrew jego woli.
Nie ma nic pewnego na tym świecie. Więc, skoro i tak nie ma pewności, to niechaj już wolę ryzykować, bo nie życie jest najważniejsze, ale to, jak je przezywamy.