Wizz Air intensywnie dopina letni rozkład lotów z Polski i – jak to bywa – nie obyło się bez niespodzianek. Węgierski przewoźnik jednocześnie ogłasza nową trasę z naszego kraju i zawiesza dwa połączenia, które wystartowały zaledwie kilka miesięcy temu. Dla jednych to świetna wiadomość, dla innych – powód do zmiany planów.
- Nowa trasa z Polski. Najkrótszy lot Wizz Aira?
- Szybciej niż samochodem
- Ale nie tylko dobre wiadomości. Dwie trasy znikają
- Londyn zostaje, ale w innej wersji
- Wizz Air stawia na rotacje
Nowa trasa z Polski. Najkrótszy lot Wizz Aira?
Zacznijmy od dobrych informacji. Już 29 kwietnia Wizz Air uruchomi nowe połączenie z Krakowa do Budapesztu. To jedna z najkrótszych tras w siatce przewoźnika z Polski – lot potrwa niewiele ponad godzinę.
Połączenie będzie realizowane cztery razy w tygodniu: w poniedziałki, środy, piątki i niedziele. Linie wchodzą na trasę z rozmachem, licząc na duże zainteresowanie krótkimi, city breakowymi wyjazdami.
Budapeszt od lat uchodzi za jedną z najbardziej atrakcyjnych europejskich stolic na weekend. Spacer nad Dunajem, Parlament, termalne kąpieliska i kuchnia węgierska przyciągają turystów przez cały rok. Dodatkowym atutem są niskie ceny – bilety w jedną stronę mają startować od 89 zł, co daje około 180 zł za lot w dwie strony.

Szybciej niż samochodem
Choć Kraków i Budapeszt dzieli około 400 km drogą lądową, podróż autem potrafi być męcząca – zwłaszcza przez górzyste tereny. Samolot pokona dystans około 300 km, a czas lotu wyniesie około 70–75 minut. To czyni tę trasę wyjątkowo wygodną dla krótkich wypadów.
Ale nie tylko dobre wiadomości. Dwie trasy znikają
Równolegle Wizz Air zdecydował się na zawieszenie dwóch połączeń z Polski. Pod koniec marca z rozkładu znikną loty na lotnisko Londyn-Gatwick:
-
z Wrocławia – ostatni lot 27 marca,
-
z Warszawy – ostatni lot 28 marca.
To oznacza, że pasażerowie z tych miast stracą jedną z opcji dotarcia do Londynu, choć nie całkowicie.
ZOBACZ TAKŻE: Właściciele domów popełniają ten błąd co roku zimą!
Londyn zostaje, ale w innej wersji
Dobra wiadomość jest taka, że Wizz Air nie wycofuje się całkowicie z połączeń do Londynu. Nadal dostępne będą loty na lotnisko Londyn-Luton, zarówno z Warszawy, jak i z Wrocławia. Zmiana dotyczy więc konkretnego portu lotniczego, a nie samego kierunku.
W efekcie nie jest to tak dotkliwa decyzja, jak całkowite zamknięcie trasy, ale dla części pasażerów oznacza konieczność dostosowania planów podróży.
Wizz Air stawia na rotacje
Zmiany w siatce połączeń pokazują jasno: Wizz Air testuje, rotuje i reaguje na popyt. Jedne kierunki znikają szybciej, niż się pojawiły, inne – jak Budapeszt z Krakowa – mają szansę stać się prawdziwym hitem nadchodzącego sezonu. Dla podróżnych oznacza to jedno: warto regularnie sprawdzać rozkłady i łapać okazje, zanim znów coś się zmieni.
źródło zdjęcia: Canva