[...] albowiem być mądrym oznacza pogodzić się ze względnością szczęścia.
[...] albowiem być mądrym oznacza pogodzić się ze względnością szczęścia.
Na naszej planecie żyje pięć miliardów ludzi, tymczasem człowiek zakochuje się w jakiejś jednej osobie i nie wiadomo dlaczego, nie chce jej zmieniać na żadną inną.
Pisząc tę książkę, nie sądziłam, że stanie się ona taka wązna dla tysięcy ludzi. Dzięki ich reakcjom zrozumiałam, ze idea ,,przesuwania horyzontu" jest ponadczasowa i uniwersalna. Przecież codziennie zdobywamy Swój Własny Everest, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dziś wiem też, że trudniej osiągnąć szczyt niż z niego zejść, a z wierzchołka widać kolejne Góry do zdobycia...
W każdym spotkaniu jest
część żalu z rozstania, ale w każdym rozstaniu jest ta sama ilość radości ze spotkania.
Szczęście to nie tylko zdrowie, pieniądze, miłość, marzenia, ale także to, że masz siłę cieszyć się tym, co masz, zamiast ciągle myśleć o tym, czego Ci brakuje.
Z książek nigdy nie nauczysz się radości życia.
Pytanie:
- Który cmentarz jest większy, ten w Szczecinie, czy ten w Berlinie?
Odpowiedź:
- Trzeba renament zrobić.
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś
cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa.
Naród, który traci pamięć, traci sumienie.
[...] szczęście zaś, czyni zacnymi nawet złych.
Wstaje, mimo tylu ran
I znów do góry głowę
Idę dalej
Idę dalej tam gdzie zaprowadzi wzrok