Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć.
Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć.
Ludzie często nie mówią co czują, bo boja się, że ktoś ich wyśmieje, zrani lub zawiedzie.
Takie, jest życie w tym PIER**** świecie !
Szczęście to nie coś gotowego. Szczęście pochodzi z twoich własnych działań.
"Proszę, byś przed snem spojrzał w niebo i pomyślał o mnie, że jestem, żyję i zasypiam pod tym samym niebem, co ty. Skoro nie mogę być przy tobie to przynajmniej możemy dzielić te chwile i a nuż uda nam się sprawić, by nasza miłość trwała wiecznie."
Nie liczy się to, co masz, lecz to, jak patrzysz na to, co masz. To jest prawdziwe szczęście.
Dobrze głosi kazania ten, kto dobrze żyje... i nie znam innej teologii.
Kulturę narodu mierzy się spożyciem mydła.
Szczęście to negatywny stan, wynik negacji cierpienia. Szczęście nie jest cel do zrealizowania, ale punkt wyjścia. Szczęście nie ma cezury, ono jest procesem. To nie jest punkt do którego dążymy, ale sposób podróżowania.
Nie zawsze jest łatwo, często czujemy się tacy bezsilni, gdy jeden problem napędza kolejny. Jednak nie poddawaj się, bo porażka jest elementem sukcesu. Bez względu na to, jak beznadziejnie jest, uwierz, że wszystko będzie dobrze i walcz o to!
Muszę ich słuchać; jestem ich przywódcą.
Co zrobisz, gdy w końcu któregoś dnia zorientujesz się ze zmarnowałeś szansę. Zepsułeś marzenia. Spieprzyłeś miłość na całe życie. Tylko wtedy nie będzie już odwrotu. Nie będzie jej, bo ona będzie z kimś kto zrobi wszystko, by znów zaczarować jej świat. A Ty zostaniesz sam. I wcale nie będzie happy endu. Będziesz miał spokój. Będzie cisza. Będzie beztroska. Będzie to, o co teraz dziecinnie prosisz...