
Nadszedł czas, żebym przestała się zamartwiać i zastanawiać, jak to ...
Nadszedł czas, żebym przestała się zamartwiać i zastanawiać, jak to się wszystko skończy. Nadszedł czas, żeby nauczyć się cieszyć z tego, co mam - zanim nastąpi kolejna zmiana.
Mamy po dwadzieścia lat.
Przed sobą cały świat,
Przed sobą cały życia szmat.
Radość zawsze mnie wprawia w zły nastrój.
Niewierność sprawia, że całe małżeństwo staje się kłamstwem. Pod koniec życia wciąż będziesz pamiętał, że zdradziłeś tą drobną staruszkę, która głaszcze Cię po pomarszczonej dłoni.
-Kubusiu jak się piszę MIŁOŚĆ?
-Prosiaczku MIŁOŚĆ się nie piszę, MIŁOŚĆ się czuję!
Na końcu życia, być może nie zaniesiesz Panu Bogu zestawu super uczynków, opinii. Ale przyjdziesz i powiesz, nic mi nie wyszło...ale przynajmniej próbowałem.
Jeżeli wolne społeczeństwo nie jest w stanie pomóc ubogiej większości, to nie ochroni też garstki bogaczy.
Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci.
Pamiętam te czasy, gdy nie mieliśmy kasy, a bawiliśmy się lepiej niż na którejkolwiek imprezie.
Szczęście nie polega na robieniu zawsze tego, co się chce, ale na chceniu zawsze tego, co się robi.
Szczęście. Cóż to jest szczęście? Jeśli radość, to tylko taka, która ma głębokie korzenie, co ją ochroni przed przemijalnymi niepogodami niewaznych trosk.