
Tag marcin świetlicki


Wcale się nie pokłócili, ona po prostu po kilku tygodniach …

I boję się, i nie boję. Wszystko naraz.

O końcu wiem. Nie wiem co pomiędzy.

Mówi się „kocham”, bo chce się odzewu.

Na pewno właśnie na tym polega piekło. Na powtarzalności.

Na pewno właśnie na tym polega piekło. Na powtarzalności.

Świecie zaśnij wreszcie, zdrętwiej, zemdlej i nie rań więcej.

Już nigdy nie będzie można. Bo tak jak dzisiaj nie …




