Chętnie drugich napominamy, ale sami ...
Chętnie drugich napominamy, ale sami upomnień niechętnie słuchamy.
Oto stawiam przed wami drogę życia i drogę śmierci.
Z prądem nie zawsze płynie czysta woda.
Ja tylko prowadzę konwersację.
Ach, być książką, czytaną z taką namiętnością.
Paradoks to przywilej filozofów.
Nawet w pochmurne dni zdarzają się słoneczne chwile.
Ale cóż mogłem powiedzieć, przerażała mnie tą swoją chęcią życia.
Potrzeba 2 lat, by nauczyć się mówić, 50 - by nauczyć się milczeć.
-Przepraszasz?
-Nie wpadajmy w przesadę. Po prostu uznaję fakt,
że mogłam przesadzić w swojej reakcji, chociaż była ona efektem prowokacji, której padłam ofiarą,
zatem możemy przyjąć, że wina leży po obu stronach.
W końcu zrozumiałam, że spokój ducha mogę odzyskać jedynie izolując się od pewnych osób, nie reagując na tanie prowokacje i skupiając uwagę na tym co kocham. (Aleksandra Steć)