Ileż śmierci trzeba nam przeżyć, ...
Ileż śmierci trzeba nam przeżyć, by się nauczyć, że i my umrzemy.
Każdy z nas jest miłością czyjegoś życia.
Życia wystarcza zaledwie na tyle, by musnąć powierzchnię doświadczenia.
Czasami dobrze jest odejść na moment, by zobaczyć czy ktoś będzie czekał.
Zabijamy wrogów, bo inaczej oni zabiją nas.
...czasem wszystko zależy od jednego słowa wypowiedzianego w odpowiedniej chwili.
Jak długo się żyje, nic nie jest ostateczne.
Nie myślę intensywnie, myśli przychodzą same, znikąd. A może to właśnie jest myślenie.
Dzieci do nas strzelają, więc my strzelamy do dzieci.
Tu nie chodzi o to, żebym ja na Ciebie liczyła. Chodzi o to, żebyś Ty na mnie liczył. Żebyś wiedział, żebyś zawsze wiedział, że masz na świecie człowieka, do którego w każdy dzień, w każdym stanie i o każdej godzinie możesz przyjść.
W życiu możesz kierować się wyrzutami sumienia, strachem albo zdrowym rozsądkiem; możesz podążać za gniewem albo dumą. Ale pewnego dnia, prędzej czy później, pożałujesz tego. Jedyny sposób by nie żałować, to iść za głosem serca. To prawda, może ci kazać zrobić szalone rzeczy... jak związać się z osobą, od której zdrowy rozsądek każe trzymać się z daleka. Ale jeśli jeden dotyk, jedno słowo, jedna pieszczota tej osoby budzą w tobie takie emocje, że czujesz jakbyś miała zaraz umrzeć - to ja wybieram właśnie to. Życie. Życie w tej pieszczocie, w tym spojrzeniu, w tym uczuciu.