Każdy najchętniej byłby równocześnie św. ...
Każdy najchętniej byłby równocześnie św. Franciszkiem i Gregory Peckiem, czy Małą św. Teresą i Sofią Loren.
Czas jest naszym losem, czas jest naszą nadzieją, czas jest naszym zwątpieniem.
Rzeczywiste = możliwe + współoddziaływanie.
Oboje jesteśmy dzielni. Ja zwłaszcza wtedy, jak się napiję.
Cnota z okazją razem noc przespały,cnoty nie było, kiedy rano wstały.
Ponieważ tak mało o sobie wiedzieliśmy, dużo mówiliśmy, najczęściej nie o sobie.
Nikt z nas nie zmienia się z czasem, lecz jedynie dociera bliższej istoty swojej natury.
Wpatrywałam się w jej bladą twarz i
wmawiałam sobie, że nie mam się czego bać.
Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia.
W naszym życiu nic nie jest na stałe. Na tym polega jego urok. Życie to chaos. Ale głęboko wierzę, że ludzie, którzy się obok nas pojawiają dzielą się na dwie kategorie. Czasami znajdujemy osobę, która będzie z nami na lata, a czasami zjawia się obok nas ktoś na chwilę. Na sezon. Jak kolekcja wiosna/lato, jesień/zima. Ktoś, kto jest z nami z określonego powodu. Ktoś, kto nas czegoś nauczy. O sobie albo o świecie. I siebie również. Ktoś, kto da nam dużo przyjemności. Obudzi w nas uczucia, które – wydawałoby się – dawno w nas przygasły. Ktoś, kto nas zmieni. A później po prostu odejdzie.
Ostrożnie wybieraj osoby przed którymi się otwierasz. Tylko nieliczni chcą ci pomóc, reszta jest po prostu ciekawa..