Życie cywilizacji było dla mnie ...
Życie cywilizacji było dla mnie jak sen, z którego na próżno starałem, się przebudzić.
(...) dowiedzieć się, że ktoś nie żyje, to nie to samo, co stanąć nad jego grobem.
Fakty są to trupy, których nikt nie wskrzesi, jak nikt nie wskrzesi dnia, co przeszedł.
Łzy są pociechą nieszczęśliwych.
Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł.
...uczoność bez rozsądku na mało się przyda.
Nie musisz udawać, że jesteś silny,
nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze,
nie martw się tym, co pomyślą inni, jeśli
musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do
końca (tylko wtedy wróci uśmiech).
Może od umierających należy uczyć się życia?
Człowiek nie może żyć bez nieustannej ufności w coś niezniszczalnego.
Dwukrotnie: o raz za dużo.
Czy był zwierzęciem, skoro muzyka tak go pociągała?