Nie zawsze należy się przedzierać ...
Nie zawsze należy się przedzierać aż do samego końca.Przecież można tak wiele napotkać po drodze.
Niektóre elementy układanki, tworzącej świat, są wstrętne.
Czasem trzeba udawać do samego końca,
bez względu na to, co się naprawdę czuje.
Chciał, aby go podziwiano, i zarazem pragnął sam siebie podziwiać.
W każdym stuleciu jest pięć lat dostatku, po czym wszystko się wali...
Łatwo o pewność siebie, kiedy wszystko, czego się zapragnie, łatwo przychodzi.
Nigdy nie jest za późno, aby wkroczyć na uczciwą drogę: kto żałuje swych grzechów, ten już prawie niewinny.
Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł.
Przytaknął, bo dobrze się czegoś trzymać, nawet jeśli to tylko uszko filiżanki.
Pozwoliłem jej odejść, ponieważ wiedziałem, że stać ją na kogoś lepszego, a teraz, kiedy jej nie ma, zastanawiam się, czy nie trzeba było samemu stać się kimś lepszym.
Mówią, że najpiękniejszy uśmiech
ma ten, który wiele wycierpiał.