Alimenty - tarapaty taty.
Alimenty - tarapaty taty.
Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu.
Odpoczynek stanowi przyjemność tylko w zestawieniu ze swoim przeciwieństwem.
W życiu chodzi o to, aby uczyć się tak,by inni nie spostrzegli, że się człowiek uczy.
Sny są prawdziwe, dopóki trwają, a czyż my nie żyjemy w snach?
A poza tym kim jesteś, żeby być sędzią i sądzić (...).
Ludzie o szerokich horyzontach mają mniejsze perspektywy.
Pyszni nie są w stanie nas upokorzyć — to potrafią jedynie prawdziwie pokorni.
Udało jej się przysypać pamięć o nim szczegółami nowej codzienności.
Życie wspólnotowe może kwitnąć tylko wtedy,gdy istnieje dla celu znajdującego się poza nim.
Dzieło sztuki, które jest po to, by je popsuć? Tak jak moje życie, jak sądzę.