Alimenty - tarapaty taty.
Alimenty - tarapaty taty.
Nawiększym złem starości jest nie mieć zaufania do siebie samego.
Bo dla Anatolija pieniądze są celem życia. I śmierci też, można powiedzieć.
Człowiek wie, co ma, ale nie wie, co dostanie.
Śmierć nadaje sens życiu, dlatego trzeba mieć ją zawsze przy sobie - w myśli.
W życiu najważniejsza jest odwaga.
[...] dom pogrzebowy prowadzony przez kobietę nie wzbudza niczyjego zainteresowania.
Dawniej śmierć była mi zawsze tylko kimś z szerszego towarzystwa. Teraz zasiada ze mną do jednego stołu: muszę się z nią zaprzyjaźnić.
Prostota ma swoją gorzką stronę.
Powoli wypływałam na powierzchnię czarnego jak smoła snu.
Życie idioty to nie bułka z masłem.