Ktoś miłowany tu przyjdzie - ...
Ktoś miłowany tu przyjdzie - dobre obejmą nas ręceI będą nasze uśmiechy srebrnym błękitem dziecięce.(...)Wszystko się ku nam przybliży i w zachwyceniu ukażeDawno zgubione radości, imiona nasze i twarze.
To naprawdę dziwne, że zwierzęta chcą
razem z ludźmi dzielić schronienie.
Nędza przeczy matematyce: gdy się ją podzieli na więcej ludzi,nie staje się mniejsza.
Im częściej jakąś rzecz widzisz przed sobą, tym mniej o niej myślisz.
W dzień twarda emanująca siłą psychiczną, która ciśnie po wszystkich napotkanych ścierwach, a nocą bezbronna i cholernie wrażliwa dziewczyna, która dławi się łzami, bo nie może ogarnąć swojego życia.
Widzisz, na wszystko jest odpowiednia pora i to jest właśnie ta chwila.
Z czasem samotność głęboko wnika
w ciebie i już nie chce stamtąd odejść.
Życie jest niekończącym się polem, kiedy patrzy się na nie z początku; a zaledwie na dwie piędzi długie, gdy patrzy się na nie pod koniec.
(...) niech wasza poezja wyczaruje sąd ostateczny, albo zbawienie.
Wszelka teoria jest szara,a zieleni się tylko złote drzewo życia.
Dzieci są naszą nieśmiertelnością.