Przyłączył się do większości [tj. ...
Przyłączył się do większości [tj. umarł].
Trudno jest zdefiniować sprawiedliwość, jeszcze trudniej zaś ją osiągnąć.
Nie jesteśmy na tej Ziemi, aby tylko przeżyć, ale aby żyć. Żyć to znaczy odkrywać, pragnąć, walczyć, marzyć, kreować. Każdego dnia na nowo rodzić się, i tego samego dnia morze. I kochać siebie, chociaż niekiedy nas to spotka, jest najpiękniejszym darem, jaki nam dano.
Bądź sceptyczny, gdy ktoś obiecuje ci niebo na ziemi.
Żyjemy jednak w świecie rozczarowań, gryp i reumatyzmów.
Miliony ludzi proponuje sobie nawzajem przyjaźń, gdy chcą zakończyć związek. Chociaż właśnie od tego należałoby go zacząć.
Trudno jest zdefiniować sprawiedliwość, jeszcze trudniej zaś ją osiągnąć.
A czymże jest wiek siedemnastu lat, jeśli nie najdalszą granicą dzieciństwa.
I ja się zakochałam tak potwornie, że np. poprosiłam go do tańca - to była piosenka "Gdy tańczę z tobą to świat się uśmiecha'' i on mi odmówił. Ja natychmiast postanowiłam popełnić samobójstwo. I pamiętam, że postanowiłam truć się gazem (...) puściłam gaz i postanowiłam pożegnać się z życiem. I wtedy moja mama zawołała "Agnieszka" czy tam "Agusiu, zupa na stole". I ja wyjęczałam umierającym głosem syreny: "Ale jaka?". I usłyszałam z kuchni: "Pomidorowa". Postanowiłam przed śmiercią jeszcze zjeść jeden posiłek i jakoś mnie ta zupa na tyle wzmocniła, że do tej pory żyję.
Wieczność? Jednostka czasu.
Starość bez jakiegoś ideału lub nałogu jest nie do zniesienia.