
On mnie nie kocha, nie tak jak ty, to co ...
On mnie nie kocha, nie tak jak ty, to co innego, to milion razy większe.
Pisanie to tylko bezemocjonalny ciąg znaków.
Niestety, czasami życie obchodzi się z nami okrutnie, a my nie możemy nic na to poradzić.
Najbardziej wyprowadzają z równowagi głupota i zmarnowane starania.
Życie to nie problemy, które mają być rozwiązane, ale rzeczywistość, którą należy doświadczyć.
Był jasny zimny dzień kwietniowy i zegary biły trzynastą.
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie.
A na tej fladze jest biel i czerwień.
Czerwień to miłość, biel serce czyste.
Piękne są nasze barwy ojczyste.
Kiedy się z kimś dzieli życie, patrzy się na jego twarz zamiast w lustro. Widzi się swój uśmiech w czyimś uśmiechu; widzi się wzbierający w swoim wnętrzu gniew, zanim jeszcze wybuchnie. Widzi się sarkazm; widzi się miłość. Kiedy się mieszka samemu, trzeba polegać na lustrze, pokrytym z tyłu srebrną farbą, a żadna tafla, choćby pokryta od tyłu srebrem, nigdy nie powie prawdy. Ojciec powiedział jej kiedyś: „Lustra są dobre
do jednego: przyłożone do ust zmarłego
człowieka pozwalają zyskać pewność,
że nie żyje naprawdę.
W jakiś nieracjonalny, wewnętrzny sposób serce i rozum mogą się wymieszać.
Gdybym mógł się rumienić, miałbym na twarzy poparzenia trzeciego stopnia.
Nikt jeszcze się nie wzbogacił, będąc w stu procentach uczciwym.