
Czy tego chcemy, czy nie, anioł śmierci na nas czeka.
Czy tego chcemy, czy nie, anioł śmierci na nas czeka.
Jeśli umiem naprawdę patrzeć, mogę odkryć tyle niespodzianek i cudów na tym świecie.
Róża zmarła, a ja nie wiedziałam, w co się ubrać na pogrzeb.
Teraz każdy ruch to nowa decyzja, nowa walka.
Lecz korzyść z tego krótka, jak dzień zimą.
Niektórzy ludzie przyszli na świat, by samotnie borykać się z losem, ani to dobre, ani złe, takie jest życie.
Moje prochy będą gorętsze od ich życia!
Jak teraz myślę o życiu, sergeancie, wydaje mi się ono rzeką. Jak rzeką jest płynne, zmiennicze, toczy się własnym, niezmiennym rytmem i nie da się go zatrzymać, przerwać, odwrócić. Jak rzekę, można je przekroczyć, przepłynąć, ominąć, ale nie da się go podporządkować swoim ambicjom.
Moje szalone istnienie to niby piosenka; każda nowa miłość to strofka, ale Marcel to refren.
Złość, żal i zazdrość nie
zmienią innych, zmienią ciebie.
Wszystko, co złego się przydarzyło w moim życiu, doprowadziło mnie do tego momentu, w jakim jestem. Nie żałuję. Ciągle się uczę. Na własnych i cudzych błędach.