To straszne, w wieku prawie szesnastu lat odkryć, że należy ...
To straszne, w wieku prawie szesnastu lat odkryć, że należy się do niewłaściwego gatunku.
Życie jest jak kapusta: po jednym liściu dojdziesz do serca - i tam zazwyczaj gorycz.
Życie jest bardzo kruche. Drobiazgi mają poważne konsekwencje.
Wysokie wynagrodzenia są zarezerwowane dla mediów wyznających ideologię władzy.
Są ludzie, którzy zasługują na wiele, a nie oczekują niczego w zamian. Są też tacy, dla których robimy wszystko, mimo że na to nie zasługują, a dla nich to i tak za mało.
Jednak doświadczony tchórz nie dba o „dokąd”,
dopóki „przed czym” stanowi problem tak fascynujący.
Chciałbym, ażeby każdy z wielkim staraniem wybrał własną drogę i szedł naprzód właśnie nią, zamiast drogą ojca, matki czy sąsiada.
Czasem małżeństwo nie jest świętym sakramentem.
Już serce jej wyschło; zresztą ona sama nie jest pewna, czy ma serce.
Zaufanie to taka dziwna rzecz, która musi być obustronna.
Żyję w świecie, który jeszcze karmi się systemami, ideami, doktrynami, ale symptomy niestrawności
są coraz wyraźniejsze, pacjent już dostał czkawki.