Wielki strach cofa nas do zachowań z dzieciństwa.
Wielki strach cofa nas do zachowań z dzieciństwa.
Życie jest zbyt krótkie, by tracić czas na pustostan. Lepiej jest zrobić coś co ma znaczenie, nawet jeśli to nie zawsze przyniesie ci sukces.
Każdy najchętniej byłby równocześnie św. Franciszkiem i Gregory Peckiem, czy Małą św. Teresą i Sofią Loren.
Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys.
Człowiek jest wielkim nie tyle przez co posiada, ile przez to, kim jest; nie przez to, co ma, ale przez to, czym może podzielić się z innymi.
Życie nie jest problemem do rozwiązania, ale rzeczywistością, którą należy doświadczyć.
Szatan złymi pragnieniami nasyca serce człowieka słabego i budzi w nim pretensje do Boga, że pragnień tych nie może ziścić. Tymczasem Bóg nawet dla grzeszników znajduje w
Sobie miłosierdzie.
Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje siebie naprawdę, może trzeba dostać w kość, żeby zrozumieć, czego właściwie chce się od życia.
Ty pamiętaj, że my mamy prowadzić nie romans, nie małżeństwo, tylko interes.
Oglądaliśmy upadek, biorąc go za zwycięstwo.
Pewne drzwi trzeba zamknąć.
Nie ze względu na dumę czy złość.
Po prostu prowadzą donikąd.