
Czym byłoby życie bez nadziei? Iskrą odrywającą się od rozpalonego ...
Czym byłoby życie bez nadziei? Iskrą odrywającą się od rozpalonego węgla i gasnącą natychmiast.
...jeśli śni się o czymś dostatecznie mocno, można stworzyć coś z niczego.
Tylko ci którzy płakali w ciszy, wiedzą jak bardzo boli trzymanie wszystkiego w sobie.
Byłeś mi bożyszczem, o tłumie!
Nie lubię mówić o swoich problemach.
Zazwyczaj i tak nikt ich za mnie nie załatwi.
To po co? Żeby usłyszeć: ,,Nie martw się jakoś
to będzie"? To sama to sobie mogę powiedzieć.
Ten niezręczny moment, gdy kogoś pocieszasz, a sam jesteś w gorszej sytuacji niż on.
Kiedy but jest nowy, uwiera. Życie wcale nie jest inne, dopada nas znienacka i zmusza do pójścia w nieznane - gdy tego wcale nie chcemy, gdy tego nie potrzebujemy.
Przez jeden, nic nieznaczący błąd jesteśmy w stanie stracić wszystko...
Są takie drogi, które należy
pokonać w ciszy i samotności.
Nie musisz rozumieć, dopóki wierzysz.
Bliskość śmierci zawsze sprawia, że staramy się żyć lepiej.