
Cóż, cóż ja, dziadówka, poradzę? Z kijem na Wielki Kapitał?
Cóż, cóż ja, dziadówka, poradzę? Z kijem na Wielki Kapitał?
To zabawne, że to, co nigdy się nie stało, zniszczyło to, co wydawało się wieczne.
Paralityczne skostnienie wyobraźni, zwane także dorosłością.
Wszelka teoria jest szara,a zieleni się tylko złote drzewo życia.
Nawet nicość jest cząstką Czegoś.
Ale wieczorami samotność wsadza im paluchy pod żebra.
Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.
Nie jestem pesymistą, kocham ten okropny świat.
Pamiętajcie rycerz ginie, ale nie umiera.
Nie mogę ci obiecać, że nigdy nie będę ranny, ale mogę przyrzec, iż zrobię wszystko, co w mojej mocy, by wrócić do ciebie każdego dnia.
Przesadziła z bagażem cnót rewolucyjnych.