Ty ordynarna kreaturo, jak śmiesz nachodzić moje biuro.
Ty ordynarna kreaturo, jak śmiesz nachodzić moje biuro.
Współcześni nigdy nie napisali o śmierci niczego, co chciałabym przeczytać.
Godzina umarłych, tak to nazywali. Tuż przed świtem. Wtedy umierają ludzie.
Czerwone maki na Monte CassinoZamiast rosy piły polską krew.
Śmierć? Nieważne!
Życie? Nieważne!
Ważne – zwyciężyć.
Często szuka się sensu życia przy pomocy bezsensownych metod.
...chciałabym, żeby ludzie potrafili rozmawiać o tym, co jest ważne.
Życie nie daje nam tego, co
chcemy, tylko to, co dla nas ma.
Chory jest jak miasto otwarte po kapitulacji. Nowe życie wejdzie w niego różnymi drogami, wchłaniać je będzie całym ciałem, wszystkimi porami skóry.
Życie jest jak jazda na rowerze. Aby utrzymać równowagę, musisz się poruszać. Czasami droga jest wyboista, czasami płaska, ale zawsze jesteś ty, kto steruje kierunkiem.
Jest z nami trochę tak jak z człowiekiem, który musi przebiec morze pływającej kry. Nie wolno mu odpocząć, nigdzie nie może stanąć na dobrze, gdyż utonąłby wtedy, po pierwszym skoku, w przepaści, W morzu bez dna. Musi ciągle wypatrywać następnej kry, iść nieustannie, nad przepaścią pod nogami, w s stronę lądu, który - o tym jednym wie - jest przed nim.