Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną ...
Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wkurwieni?
„Gdybym tylko mógł wziąć roczny urlop od wszystkiego, kupić przyczepę, podróżować z tobą po całym świecie, dobrze jeść, pić i tak spać z tobą przez wszystkie noce, a rankiem wstawać powoli, dojrzeć przez okno jakiś las, spacerować wokół jeziora, położyć się w trawie, zmrużyć oczy w słońcu; tylko rok, a potem byłbym gotów wrócić i już nie prosiłbym o nic więcej dla siebie. Nie mam żadnych pretensji do życia, tylko żeby czasami zwolniło ten ucisk na szyi. Żeby tylko pozwoliło trochę żyć.”
"Czuję, że konam, choć z ran krew nie broczy.
Czemu ciągle oddycham, chociaż świat się dla mnie skończył?
Nie da mi ukojenia promyk słońca tego dnia.
Nie da mi ukojenia światło księżyca tej nocy."
Czasami życie musi się skomplikować, żebyśmy poznali tych, na których naprawdę warto liczyć.
Jak już wystrzelę pocisk, nie dam rady go cofnąć.
Cudownie jest mieć kogoś,
kto samym uśmiechem sprawia,
że życie staje się piękniejsze.
Nie zdołasz kupić sobie wolności za pieniądze.
Nie wykreślisz przeszłości.
Brak nadziei swej złudzeń oznacza koniec męża, a jeżeli ma on coś dobrego zrobić, musi uwierzyć w coś, co go przekracza, musi mieć ideę,
Serce mnie łaskocze - wymamrotała - Szaro mi.
Każdy człowiek – człowiekiem.
Nie – białym, czarnym, śniadym czy czerwonym.
Cierpliwość jest garażem nadziei.