Słowa się rozsypują, układają w nowe.
Słowa się rozsypują, układają w nowe.
Wszystko wygląda pięknie w marzeniach,
ale gdy rzeczywiście coś się zdarza, przeważnie okazuje się, że nie jest to takie przyjemne.
Krytykować łatwo, tworzyć trudno.
Często po nocy zastanawiam się... Po co ja w ogóle żyje...
Wiedziałem również, że po to, by znów była moja, muszę najpierw ją utracić.
Czy tego chcemy, czy nie, anioł śmierci na nas czeka.
Zdumiało mnie, kiedy Ucz skinęła głową, jakby przyznawała mu rację.
Nie uznaję sztucznych ograniczeń - że powinniśmy, nie powinniśmy, wolno, nie wolno. Każdy jest oddzielną jednostką i mamy prawo robić to, co kochamy i w co wierzymy. (Martyna Wojciechowska)
Marne jest życie ludzi, którzy kłamstwo stawiają wyżej od prawdy.
Czy tylko ja tak mam, że lista rzeczy, jakie chce się na święta z roku na rok staje się coraz mniejsza? Aż w końcu jedyne, czego tak naprawdę się pragnie, to te rzeczy, których nie da się nabyć za pieniądze.
Myślę, że najgorsze, co może kogoś spotkać, to przegapienie swojego życia. Niewykorzystanie szansy na zrealizowanie swoich pragnień, na odnalezienie sensu i wreszcie — na poznanie i pokochanie siebie samego. Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno, spojrzeć na swoje życie i uświadomić sobie, że — z głupoty, lenistwa czy tchórzostwa — nie poszło się drogami, którymi chciało się iść. Marcin Szczygielski (z książki Berek)