(...) woda życia może lać się jednocześnie na dwa młyny: ...
(...) woda życia może lać się jednocześnie na dwa młyny: nadziei i żalu.
Jak można wierzyć słowom kogoś, kto sam sobie nie dowierza?
Lubię sobie posiedzieć. W ogóle lubię po prostu sobie być. W tym sensie, że nie od razu robić jakieś zamieszanie wokół siebie. Nie zacieszać. Nie otaczać się na siłę ludźmi po to, żeby mieć takie poczucie szumu, który sprawi, że będę czuła, że żyję. Potrafię czuć, że żyję, kiedy siedzę po cichu.
Tak łatwo zapominamy, że wszystko może się zatrzymać w jednej chwili.
Myślę, że zaraz po śmierci przychodzi każdemu do głowy lekarstwo na chorobę, wskutek której umarł.
Nie sztuka powiedzieć: "Jestem!". Trzeba jeszcze być.
Niech nigdy żaden człowiek nie zdoła zepchnąć cię tak nisko, byś go nienawidził.
Abyście tylko potrafili położyć kwiaty pomiędzy smutnymi liśćmi życia!
Zabij mnie. Jeśli kiedykolwiek byłeś moim przyjacielem, zabij mnie.
Czasami zdarza się, że nie możemy przewidzieć wszystkiego, co może nam przynieść życie. Kiedy myślisz, że wszystko idzie dobrze, nagle coś Cię zaskakuje. Ale to właśnie ta nieprzewidywalność czyni życie tak pięknie.
Wszystko ma swoje złe i dobre strony. To taka tajemnica...