O, ty moja piękna, moja wspaniała katastrofo...
O, ty moja piękna, moja wspaniała katastrofo...
Iść przez życie, tak jak uczniowie z Emaus, z tym Trzecim pomiędzy nami, który nadaje boską wartość całemu naszemu działaniu.
Ludzie tworzą narracje z materii snów, które mają zwykłą, realną podstawę fizjologiczną.
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze.
Napiszmy własną bajkę. Własną historię. Jedyną, wyjątkową. Inną niż wszystkie
I tak jechaliśmy przez stygnący zmierzch ku śmierci.
(...) jest tutaj po to, aby być tam, gdzie ona.
Smak śmierci jest na moim języku. Czuję coś, co nie jest z tego świata.
Czemu walczę by żyć, jeśli żyję tylko by walczyć.
Nie wolno więc nigdy kłamać, ani dla uniknięcia śmierci i mąk, ani dla zachowania sobie samemu lub innym życia, sławy lub majątku, ani dla ocalenia niewinnego, niesłusznie oskarżonego, ani nawet dla zapewnienia bliźniemu zbawienia. Lecz jakże wypada postąpić sobie w pewnych przykrych okolicznościach, kiedy się nas o coś pytają? Można nie powiedzieć prawdy, o którą się nas pytają, ale nie wolno jest jej zaprzeczać. Można też zwrócić uwagę pytającego na co innego. Nadto, wolno używać pewnych wyrażeń, które nie będąc literalnie prawdziwymi, nie są jednak kłamstwami ponieważ znaczenie ich łatwo pozwala odgadnąć zwyczaj mówienia.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.