(...) niech wasza poezja wyczaruje sąd ostateczny, albo zbawienie.
(...) niech wasza poezja wyczaruje sąd ostateczny, albo zbawienie.
Tkwił we mnie jakiś zarodek perfidnych i pochopnych gestów, które wykonywałam pomimo poskromionych już, ładnie ułożonych loków.
Cieszę się, że już za kilka snów będziesz znów bliżej.
Nie każdy mnie lubi, ale nie każdy się liczy.
Kto ratuje jedno życie, ten jakby ratował cały świat.
Ale dziś nic nie jest takie, jak planowałam. To chyba nigdy się nie udaje, prawda?
Śmierć znajduje tego, komu jest pisana, nawet jeśli się go ostrzeże.
Nie ma kluczy do szczęścia. Drzwi do niego zawsze są otwarte. Ludzie tak często patrzą na drzwi, że nie widzą, że są otwarte, ale tylko te otwarte drzwi prowadzą do ścieżki szczęścia.
Dla Chińczyka dobra śmierć jest ważniejsza od dobrego urodzenia.
Wiesz co jest gorsze od płakania w poduszkę? Pustka. Taka chwila, kiedy po prostu siedzisz i wpatrujesz się w niebo, wiesz, że nie możesz nic zrobić i ogarnia Cię to przerażające poczucie bezsilności, które zżera Cię od środka. A Ty nie robisz nic. Po prostu się przyglądasz.
Miłość jest dla słabych.