Żołnierz musi ginąć, lecz śmiercią swą żywi naród, który go ...
Żołnierz musi ginąć, lecz śmiercią swą żywi naród, który go wydał.
I widział niebiańskie światło. Które odwzajemniało jego spojrzenie.
Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień.
Życie to nie jest oczekiwanie na to, aż burza minie. To nauka, jak tańczyć w deszczu. To nie jest o tobie, ale o tym, kim możesz się stać dla innych. To jest o tym, jak wpływasz na ludzi wokół siebie, twojej rodzinie, twoich przyjaciołach. To jest o tym, jak równoważysz wszystkie te elementy, które tworzą twoje każde dnie.
Zawsze narzekamy, że życie jest takie krótkie, a zachowujemy się, jakby nie miało końca.
Nie mamy wpływu na to, jakie karty los nam rozdaje. Mamy wpływ na to, jak je zagramy. I to każdego dnia, zawsze do końca. Bez względu na to, co było, co przyszło i co jest. Każda nasza decyzja, każdy nasz ruch, każde nasze słowo piszą naszą historię, kształtują nasze świadomości, a przez to kształtują ciebie, mnie, nasze życie.
A ja stoję i zastanawiam się dlaczego, gdzie, co.
Za późno było się cofać - świat istnieje tylko dzięki temu, że zawsze za późno się cofać.
Snobs i plebs. Pięć liter. I takie samo znaczenie.
Nauka o cierpieniu głoszona przez Buddę jest uniwersalną prawdą.
Życie to nie tylko dech w twojej piersi, ale także ruch, który nim kieruje; to nie tylko pleszczące w takt dźwięki serca, ale także dusza, która tętni w nich.